Mów i usłysz siebie w tłumaczeniu
Czternaściedziesiąt sekund, dwa języki, nic do instalowania. Wybierzcie, w czym będziecie mówić i w czym chcecie to usłyszeć, załóżcie słuchawki i zaczynajcie.
Najpierw załóżcie słuchawki
Przeglądarka wysyła wasz mikrofon i jednocześnie odtwarza tłumaczenie. Przez głośnik przetłumaczony głos wraca prosto do mikrofonu, silnik zaczyna spisywać sam siebie, a to, co wychodzi, to bełkot — który wygląda na naszą usterkę. Ze słuchawkami nic z tego się nie dzieje.
Jeden język, bo to próba. Prawdziwa sala tłumaczy na wszystkie czternaście naraz.
Zaznaczcie słuchawki, żeby zacząć
To jest prawdziwy silnik, nie nagranie: ten sam, który prowadzi kongres albo niedzielną mszę. Prawdziwa sala tłumaczy na czternaście języków naraz, tak długo, jak trzeba, i liczy mowę, a nie zegar.