Protokół ze spotkania
Po zakończeniu spotkania oddajemy ci, co postanowiono, kto bierze które zadanie i w której minucie to powiedziano. Zadanie trafia do kolejki po zamknięciu sali, przychodzi mailem, a tutaj można je pobierać przez piętnaście dni.
- Czternaście języków
- Płacisz za mowę, nie za ciszę
- Bez abonamentu

Dla kogo to jest
Dla każdego, kto musi utrwalić na piśmie to, co zdarzyło się na sali. Sesja rady, która z mocy prawa musi istnieć później. Komisja, która coś postanawia, a tydzień później spiera się o to, co ustalono. A przede wszystkim spotkanie w trzech językach, na którym pół sali zrozumiało połowę.
Z sali na twoją pocztę
Trzy momenty i w żadnym nic nie trzeba robić.
1 · Na sali
2 · Na koniec
3 · Kiedy jest gotowy
1 · Na sali
El coste sube un ocho por ciento.
Und wer trägt die Differenz?
On a le rapport technique ?
Każdy mówi po swojemu
Silnik już zapisuje to, co się mówi, w języku, w którym się to mówi.
2 · Na koniec
Protokół — Sesja rady
12 marca · 1 godz. 47 min · 63 min mowy
- W kolejce
- W trakcie
- Gotowy
Zadanie trafia do kolejki
Ile to potrwa, zależy od długości spotkania i od obciążenia serwerów.
3 · Kiedy jest gotowy
Protokół — Sesja rady, 12 marca
Przychodzi, i pobierasz go
Piętnaście dni na pobranie go stąd. Ten z maila zostaje u ciebie.
Tłumaczenie jest opcjonalne
Sala może tłumaczyć, dawać napisy, albo jedno i drugie. Nigdy nie zdarza się, żeby to samo zdanie było i przetłumaczone, i z napisami: tłumaczy się, kiedy jest dla kogo, a napisy pojawiają się, kiedy nie ma.
Napisy bez tłumaczenia liczą się jako ×0,25 minuty głosu i decyduje się to zdanie po zdaniu: jeśli włączysz tłumaczenie w połowie, wszystko wcześniejsze nadal liczy się jako napisy.
Napisy widać w spotkaniu zawsze, niezależnie od tego, czy są zapisywane. Zapisywanie to co innego i decyduje o tym konto, nie spotkanie: to, co się mówi, przechowuje się piętnaście dni, a potem jest niszczone.
Tłumaczyć
PRZYCHODZI Z TEKSTEM
Tekst
WŁĄCZA SIĘ SAM
Głos i tekst, a na koniec protokół.
Bez tekstu nie ma protokołu: sala nie powstaje.
Tłumaczenie już przynosi tekst
Nie da się tłumaczyć bez wcześniejszego rozpoznania tego, co się mówi, więc sala, która tłumaczy, już wytwarza tekst. To nie jest osobny produkt: przychodzi razem z tłumaczeniem.
A napisy można mieć bez tłumaczenia
To przypadek sesji rady prowadzonej w całości w jednym języku: nie ma dla kogo tłumaczyć, a tekst i tak jest potrzebny. I przypadek sali, która tłumaczy, a w której dziś wszyscy mówią tak samo — przy obu włączonych daje napisy, dopóki mają wspólny język, i sama przechodzi do tłumaczenia, gdy tylko wejdzie ktoś inny.
Nie da się natomiast zapisywać bez żadnego z nich
Bez tekstu nie ma protokołu, więc system odmawia, zamiast zostawić salę, która twierdzi, że zapisuje, i nie zapisuje nic.
Skąd może pochodzić
Trzy drogi, a na końcu ten sam dokument.
Sala, która już jest tłumaczona
Spotkanie w aplikacji, w Teams albo w sali na żywo. Tutaj wiadomo, kto mówi, bo każdy ma swoje miejsce: przypisania się nie zgaduje.
Wgrywasz nagranie
To, które masz, w zwykłych formatach. Zostaje przepisane, głosy rozdzielone i powstaje protokół. To droga dla kogoś, kto ma nagraną sesję, ale nie salę.
Wgrywasz tekst
Jeśli masz już na piśmie to, co powiedziano, dźwięk nie jest potrzebny: tekst dostaje interpunkcję, porządek i streszczenie. Czego tekst nie przynosi — kto mówił, w której minucie — tego protokół nie wymyśli.
Jak to działa
- 1
Spotkanie odbywa się jak zwykle: na sali, w Microsoft Teams albo przez wgranie nagrania, które już masz.
- 2
Po zakończeniu zadanie trafia do kolejki. Nie robi się tego na żywo: robi się, gdy spotkanie się skończyło.
- 3
Tekst dostaje interpunkcję, każde zdanie swój głos i swoją minutę, a potem powstaje streszczenie: decyzje i zadania.
- 4
Przychodzi mailem na wskazany przez ciebie adres, a tutaj można go też pobierać przez piętnaście dni.

Co dostajesz
- Streszczenie: co postanowiono i co pozostaje otwarte, każda rzecz z minutą, w której padła.
- Jeśli poprosisz o wersję z pełnym protokołem, dodatkowo cały dokument kto co powiedział, z interpunkcją, od początku do końca.
- W tym z czternastu języków, o który poprosisz, niezależnie od tego, w jakim mówiono.
- W zwykłym tekście, w Markdown i w PDF, mailem i do pobrania przez piętnaście dni.
- Oznaczony jako projekt, i mówimy to poważnie: przy czystym nagraniu rozróżnianie głosów może zbliżyć się do 85 % — najlepszy przypadek, nie norma — a kto podpisuje protokół, musi go przeczytać.
- A dźwięk nigdy nie jest przechowywany. Nigdy. Wszystko to dzieje się na tekście.
Gdzie jest granica: Do czterech godzin audio, godziny wideo i 800 MB na nagranie, oraz trzy zadania naraz w kolejce. Protokół przechowujemy piętnaście dni od chwili, gdy jest gotowy: w tym czasie pobierasz go stąd, a mailem zostaje u ciebie na zawsze, bo ta kopia jest twoja.
To właśnie dostajesz
Przykład z wymyślonymi danymi, żeby było widać formę. Prawdziwy protokół wychodzi z tym, co powiedziano na twoim spotkaniu.
Sesja rady
12 marca · 1 godz. 47 min · 63 min mowy
Decyzje
Zatwierdza się budżet przebudowy placu, z podwyżką o 8 % wobec pierwotnego projektu.
14:02Uchwałę o ogródkach odracza się do następnej sesji, wobec braku opinii technicznej.
41:18Zadania
Wydział urbanistyki — Poprosić o opinię techniczną w sprawie ogródków przed piątkiem.
43:07Sekretariat — Opublikować protokół w portalu przejrzystości.
58:22Pełny protokół, jeśli o niego poprosisz
Radna ds. urbanistyki — «Koszt rośnie o osiem procent wobec pierwotnego projektu, a większość to nawierzchnia.»
Rzecznik klubu — «Czy przewidziano objazd na czas trwania robót?»
Wychodzi oznaczony jako projekt: przy czystym nagraniu rozróżnianie głosów może zbliżyć się do 85 % — najlepszy przypadek — a kto podpisuje, musi go przeczytać.
Ile to kosztuje
Za godzinę mowy
Płaci się za mowę, nie za czas trwania: na godzinnym spotkaniu, na którym mówiono czterdzieści minut, płacisz za czterdzieści. Są dwie opcje: samo streszczenie za 3 € albo streszczenie z pełnym protokołem za 8 €. I schodzi z tych samych minut co wszystko inne — to nie jest osobny rachunek.
Zobacz cennikPytania
- Ile to trwa?
- Zależy od tego, jak długie było spotkanie i jak obciążone są w danym momencie serwery: może być szybciej lub wolniej. Dlatego powiadamiamy, gdy jest gotowe, zamiast obiecywać czas, którego nie zawsze moglibyśmy dotrzymać.
- Czy mogę mieć go w trakcie spotkania?
- Nie, i to celowo. Protokół powstaje potem, w tle. Robienie go na żywo kazałoby mu konkurować o tę samą kartę, która tłumaczy salę — a tego właśnie nie chcemy.
- Jak długo go przechowujecie?
- Piętnaście dni, tyle samo co wszystko inne, co przechowujemy. Także dlatego przychodzi mailem na wybrany przez ciebie adres: to jest kopia, która zostaje u ciebie, gdy nasza zostanie skasowana.
- Czy przechowuje się to, co powiedziano?
- Tylko jeśli jest włączone, a decyduje o tym konto, nie spotkanie: przechowywanie tego, co mówią ludzie, to decyzja tego, kto płaci. Domyślnie jest odrzucane przy zamknięciu. Kiedy jest włączone, sala o tym informuje, to piętnaście dni, a potem zostaje zniszczone.
- Czy liczy się jako oficjalny protokół?
- Nie. Wychodzi oznaczony jako projekt i trzeba go przeczytać przed podpisaniem. Przy czystym nagraniu rozróżnianie głosów może zbliżyć się do 85 %; przy hałasie albo silnym akcencie — mniej. To dobry punkt wyjścia, nie pewność. A streszczenie wyłapuje to najważniejsze, nie wszystko: na długim spotkaniu bierze większość tego, co postanowiono, ale nie każdą rzecz. Dlatego wychodzi jako szkic.
- A jeśli spotkanie było w kilku językach?
- To przypadek, dla którego powstał. Każdy głos jest zapisywany w języku, w którym mówił, a protokół wychodzi w tym, o który poprosisz.
- Czy mogę mieć to na własnych serwerach?
- Protokół tak, na każdej instalacji. Streszczenie wymaga karty co najmniej 24 GB, więc tam trzeba spojrzeć na sprzęt, zanim się cokolwiek obieca.
Reszta tego, co robi się z plikiem
Ten sam plik, ten sam silnik i ten sam rachunek za minuty. Prawie nikt nie potrzebuje tylko jednej z tych rzeczy: kto transkrybuje sesję, w końcu chce wiedzieć, kto mówił.
Słowa, których używa się tylko u was
Nazwy własne organizacji — ludzie, ulice, oznaczenia, stanowiska — to dokładnie to, czego model ogólny nigdy nie słyszał, i tam się myli: zamienia je na zwykłe słowo, które podobnie brzmi. Zapisuje się je raz i przestają się mylić. Zapisuje się je w zadaniu i obowiązują dla tego nagrania.
- To lista, nie trenowanie: zapisujesz i działa od pierwszego zdania.
- Nic nie zbiera. Ani twojego dźwięku, ani tekstu, ani sekundy czegokolwiek.
- I jest w cenie. To nie dodatkowy plan ani pozycja na rachunku.
Zacznij od spotkania, którego nikt nie chce spisywać
Tego długiego, tego w trzech językach, tego, które kończy się czterema osobami spierającymi się o to, co ustalono. To ono najlepiej powie ci, czy to ci się przyda.
Zacznij